Pogoda dla łgarzy
- Nasze województwo ma wyjątkowe szczęście do satyryków - mówi Leszek Sokołowski z Krzymoszyc. - W 2001 tytuł króla łgarzy wywalczył w Bogatyni Adam Świć z Radzynia, rok później ja, a w 2003 Cezary Aleksander Adamczyk z Rejowca. Postanowiliśmy wykorzystać ten zbieg okoliczności do przygotowania przyjacielskiej imprezy, która rozbawiłaby szersze grono odbiorców.
Do towarzystwa zaprosili ponadto warszawskiego satyryka i dziennikarza Janusza Jastrzębskiego i obsypany licznymi nagrodami kabaret Wice z Poznania. Każdy z wykonawców dał próbkę prześmiewczych możliwości. Wdzięczną łączką okazała się polska rzeczywistość. Największy aplauz zebrały monologi i skecze związane z gmatwaniną interesów reprezentowanych w parlamencie przez różne opcje polityczne. Jedne partie (w nadziei na większe łupy) domagają się rozpisania nowych wyborów, inne gotowe są przykuwać się w geście rozpaczy do ław poselskich. Znakomicie spuentowali ten stan poznańscy satyrycy, zdobywając entuzjastyczne brawa.
Jak zapewnia pomysłodawca przeglądu Leszek Sokołowski, ma być on kontynuowany w następnym roku. Miejmy nadzieję, że powodów do śmiechu nie zabraknie.
|
|
|