Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 kwietnia 2025 02:01
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska

Zamknięta granica z wyjatkiem Koroszczyna. Czy tranzyt znów stanie?

W piątek, 10 lutego w samo południe, zostało zamknięte przejście graniczne z Białorusią w Bobrownikach. Tym samym przejście towarowe Kukuryki-Kozłowicze lub osobowe w Terespolu stały się jedynymi czynnymi przejściami na granicy Polski i Białorusi.
Reklama
Zamknięta granica z wyjatkiem Koroszczyna. Czy tranzyt znów stanie?
W piątek, 10 lutego w samo południe, zostało zamknięte przejście graniczne z Białorusią w Bobrownikach. Jedynym otwartym jest to w Terespolu i Kukurykach

Autor: Justyna Lesiuk-Klujewska

Ruch na przejściu granicznym w Bobrownikach został wstrzymany do odwołania. Jak przekazał w komunikacie szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński, decyzja jest podyktowana "ważnym interesem bezpieczeństwa państwa". Tym samym przejście towarowe w Koroszczynie oraz osobowe w Terespolu stały się jedynymi drogami, którymi można wyjechać z Polski na Białoruś. 

Reklama

Bialscy przewoźnicy są mocno zaniepokojeni obecną sytuacją i obawiają się strat finansowych spowodowanych wydłużającą się kolejką do przejścia, zarówno po naszej, jak i białoruskiej stronie. – W piątek, 10 lutego kolejka pojazdów ciężarowych do przejścia granicznego w Koroszczynie ciągnęła się przez 3,5 km, w niedzielę było trochę luźniej, ale to naturalne. Problem w tym, że po stronie białoruskiej tworzą się potężne kolejki, a proszę zauważyć, że to ostatnie otwarte przejście polsko-białoruskie dla ciężarówek – mówi lokalny przedsiębiorca i członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników w Białej Podlaskiej, Marcin Potapczuk.

Dodaje, że sytuacja przewoźników ze wschodnich rejonów Polski jest bardzo trudna. – Białoruś nie wymieniła się z nami zezwoleniami na przewozy międzynarodowe ładunków. Są tylko płatne. Nasze zezwolenia na transport towarów przez Rosję są ważne tylko do 1 marca 2023 r. Do tej pory zabieraliśmy towar ze składów celnych w obwodzie grodzieńskim i brzeskim i wieźliśmy go do Europy. Nie wiemy, co będzie w najbliższym czasie – wyjaśnia.

Przedsiębiorca podkreśla też, że wydłużone kolejki do przejścia granicznego to ogromne finansowe straty dla firm transportowych. Do tego dochodzą problemy z pracownikami. – My sobie radzimy, bo mamy kierowców z Brześcia, ale przewoźnicy z powiatu siemiatyckiego czy hajnowskiego są w gorszej sytuacji, bo zatrudniają kierowców z obwodu grodzieńskiego. Ci kierowcy będą mieli utrudniony wjazd na Białoruś – zaznacza. 

Dodaje, że przewoźnicy liczyli na to, że ruszy szumnie zapowiadany Jedwabny Szlak, ale tak się nie stało. 

– Tymczasem trudną sytuację firm transportowych potęgują duże roszady pracowników w Lubelskim Urzędzie Celno-Skarbowym w Białej Podlaskiej i oddziale w Małaszewiczach. Nowi pracownicy nie są dostatecznie przeszkoleni, co wpływa na tempo załatwiania formalności, a w konsekwencji spowalnia rozwój branży transportowej – zaznacza przedsiębiorca.

A jak wyglądał ruch na drogach do granicy w Koroszczynie i Terespolu w pierwszych dniach po zamknięciu przejścia w Bobrownikach? 

– Przez cały weekend ruch na drogach krajowych prowadzących do granicy odbywał się bez większych utrudnień. Nad płynnością i bezpieczeństwem przez całą dobę czuwali policjanci zarówno z komendy miejskiej jak też Oddziałów Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie – przekazuje oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej Barbara Salczyńska-Pyrcha. – W przypadku pojawiającej się kolejki samochodów ciężarowych w miejscowościach Wólka Dobryńska i Zalesie tworzyliśmy strefy buforowe. Obecnie ruch ciężarówek jak też samochodów osobowych odbywa się na bieżąco – przekazała Słowu Podlasia w poniedziałek, 13 lutego.

Po zamknięciu przejścia granicznego w Bobrownikach przejście w Koroszczynie i Terespolu są obecnie jedynymi czynnymi. – Na przejściu osobowym w Terespolu nie spodziewamy się zwiększonego ruchu. Natomiast zwiększonego ruchu spodziewamy się na przejściu w Kukurykach-Kozłowicze. Na razie go nie widać – mówi nadkomisarz Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

– W weekend najtrudniejsza sytuacja była w sobotę. W kolejce do przejścia stało 600 pojazdów ciężarowych, a czas oczekiwania na odprawę wynosił 16 godzin. Na tę sytuację złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, do granicy zaczęły dojeżdżać ciężarówki z Bobrownik. Po drugie, był to efekt weekendowego spiętrzenia ruchu – zaznacza nadkomisarz.

Dodaje, że w samą niedzielę i w nocy z niedzieli na poniedziałek na przejściu w Koroszczynie odprawionych zostało 1500 ciężarówek, z czego blisko 800 wyjechało na Białoruś. 

Rzecznik IAS w Lublinie, Michał Deruś poinformował z kolei, że w poniedziałek, po nocnej zmianie, o godzinie 8 na wyjazd z Polski na granicy Kukuryki-Kozłowicze oczekiwało 40 pojazdów, na wyjazd 100.  –  Jeśli chodzi o przejście w Terespolu to na godz. 8 w poniedziałek, 13 lutego, wyjazd z Polski odbywał się na bieżąco, natomiast wiemy, że po stronie białoruskiej jest kolejka – dodała nadkomisarz Marzena Siemieniuk.

CZYTAJ TAKŻE: 

Monitorują sytuację

– 9 lutego br. w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, zwołane w związku z zawieszonym ruchem na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Bobrownikach. W spotkaniu uczestniczyły służby odpowiedzialne za pracę na granicy. Obecni byli również przedstawiciele m.in. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Policji i Inspekcji Transportu Drogowego. Celem spotkania było zebranie raportów od służb w związku z zaistniałą sytuacją. Lubelski Urząd Wojewódzki, wojewodowie i podległe służby na bieżąco monitorują sytuację w rejonie czynnych przejść w Koroszczynie i w Terespolu. Konkretne działania będą podejmowane adekwatnie do pojawiających się potrzeb – informuje rzecznik prasowy wojewody lubelskiego Agnieszka Strzępka

Reklama

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: emerytTreść komentarza: Gdybyś ciołku wysilił się to znalazłbyś informację, że tylko jeden kraj w unii europejskiej (Włochy) zakazuje jazdy jako kierowca zawodowy osobom powyżej 68 roku życia. Natomiast co do osobowych to przechodzą badania i mogą jeździć dożywotnio (jeżeli przejdą). Szkoda że nie ma możliwości przeprowadzenia badań przy narodzinach. Nie wiem czy napisałbyś tego posta.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 11:18Źródło komentarza: Biała Podlaska. 80-letni kierowca nie ustąpił pierwszeństwa motocykliścieAutor komentarza: WFNTreść komentarza: A czy ktoś zwrócił uwagę na szerokość tej ulicy? Wg ustawy minimalna szerokość pasa ruch w ciągu p-j bez zastosowania spowalniania ruch to 3.5m, z zastosowaniem spowalniania 2.75m. Ps. ZAKAZ PARKOWANIA I POSTOJU TEŻ POWINIEN OBOWIĄZYWAĆ.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 06:58Źródło komentarza: Biała Podlaska. Mieszkańcy pytają o dojazd dla służbAutor komentarza: emerytTreść komentarza: Starszym osobom (w zależności o stanu zdrowia) powinni przydzielać opiekuna. Emerytura jaką utrzymuje powinna byś na wydatki seniora. Natomiast opiekun powinien być finansowany w całości przez członka rodziny np. takiego studenta. Opiekun nie na godziny tylko całodobowo. Warto też zastanowić się czy kształcić takich idiotów czy może przekwalifikować na pomocników osób starszych. Po wpisie wnioskuję że na @student 21 szkoda pieniędzy z podatków na jego kształcenieData dodania komentarza: 3.04.2025, 05:47Źródło komentarza: Biała Podlaska. 80-letni kierowca nie ustąpił pierwszeństwa motocykliścieAutor komentarza: chyży rójTreść komentarza: Za to ty niezależnie od wieku byłeś, jesteś i będziesz imbecylem.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 01:46Źródło komentarza: Biała Podlaska. 80-letni kierowca nie ustąpił pierwszeństwa motocykliścieAutor komentarza: chyży rójTreść komentarza: Piłeś - nie pisz. Ćpałeś - nie pisz. Nie umiesz - nie pisz.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 23:01Źródło komentarza: Mięso do kontroli. Inspektorzy nazwali grzechy handlowców
Reklama
Reklama