Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 21 listopada 2024 13:28
Reklama
Reklama

Było blisko karnych

Niestety po raz piaty w tym sezonie piłkarze ręczni AZS AWF Biała Podlaska przegrywają. Tym razem jednak było blisko zdobycia chociaż punktu, o wszystkim decydował ostatni rzut.
Było blisko karnych
Olaf Wojnecki z urazem kolana wraca z Koszalina.

Autor: Klaudia Matejek

E.Link Gwardia Koszalin – AZS AWF Biała Podlaska 30:29 (16:11)

Gwardia: Zwierz 1, Matusiak – Fabianowicz 7, Korczak 6, Laskowski 5, Didyk 3, Mehdizadeh 3, Woźniak 3, Biskup 1, Laska 1, Kowalski, Niewiadomski. Kary: 12 min. 

AZS AWF: Kwiatkowski, Adamiuk – Antoniak 9, Rodak 5, Wierzbicki 5, Wojnecki 4, Szendzielorz 2, Tarasiuk 2, Kandora 1, Koc 1, Andrzejewski, Burzyński, Lewalski, Wójcik. Kary: 8 min. 

Akademicy do Koszalina pojechali bez trenera Marcina Stefańca i Mateusza Grzenkowicza, któy leczy uraz kolana po meczu z SMS. Początek spotkania należał do gości, którzy prowadzili 3:1 i mieli akcję na czwartą bramkę. Jednak gospodarze szybko odrobili straty i gra się wyrównała. W 10 minucie było 5:6. Przez kolejne sześć minut trafiał tylko jeden zawodnik Bartłomiej Korczak i to pięć razy i zrobiło się 10:6. Później było jeszcze gorzej. Akademicy gubili piłki, albo jak już udało im się oddać rzut świetnie bronił Damian Zwierz. Stąd w 26 minucie było już 16:9. Przed syreną kończącą pierwszą połowę AZS odrobił dwie bramki i na przerwę schodził przegrywając 11:16. Druga połowa zaczęła się od świetnej gry AZS w obronie i w bramce Łukasza Adamiuka. Dzięki temu po czterech minutach gry na tablicy pojawił się remis 16:16, a w 36 minucie po bramce Mikołaja Rodaka było nawet 17:16 dla gości. Potem Gwardia odskoczyła na trzy bramki i tak przewaga ich topniała i  wzrastała. Na 2 minuty przed końcem meczu przy wyniku 29:28 dla gospodarzy Maciej Fabianowicz niefrasobliwie sfaulował Rodaka, za co ujrzał czerwoną kartkę. Karnego nie wykorzystał Dominik Antoniak i trzydziestą bramkę dla ekipy z Koszalina zdobył Damian Didyk. AZS walczył do końca. Bramką odpowiedział Antoniak. W ostatniej minucie niecelnie rzucił Wiktor Biskup i białczanie wzięli czas na 10 sekund przed końcowym gwizdkiem. Niestety rzut  Daniela Szendzielorza obronił Zwierz i Gwardia wygrała to spotkanie. Na domiar złego urazu kolana w tym spotkaniu nabawił się Olaf Wojnecki. - Mecz był wyrównany, trochę w pierwszej połowie zmarnowaliśmy trochę sytuacji i dlatego mieliśmy stratę. Druga połowa była lepsza. Nie można mówić o meczu przegranym, ze jest pozytywny. Patrząc jednak na grę widać postęp i mam nadzieje, że niebawem przełoży się to na zdobyte punkty, bo tych nam brakuje bardzo - powiedział Marek Kubiszewski trener bramkarzy AZS. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: chyży rójTreść komentarza: niech najpierw szczepią psy i koty będąnce w niewoli w miescie,Dodatkowo właściciele nie sprzątają po swoich niewolnikach,Postawić strażnika miejskiego i niech wali mandaty,od tego jest.Data dodania komentarza: 21.11.2024, 10:57Źródło komentarza: Wścieklizna w natarciu. Wykryto ją u domowego psa i krowyAutor komentarza: chyży rójTreść komentarza: a to dlatego,bo trzeba używać i rozumu a im zabrakloData dodania komentarza: 21.11.2024, 10:48Źródło komentarza: Kierowała po alkoholu. Uderzyła w busaAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: Ja na temat specjalności.Byłem w wojsku 40 lat wstecz, na szkole młodszych specalistów i po niej zostałem dowódcą obsługi R-140 M.Myślałem że nie ma już tej specjalności,a to dlatego że taka radiostacja,tzn,anteny nadawcze wysyłają w eter tyle energii,że każdy może szybciutko zlokalizowac miejsce.Nawet wtedy,w latach 80 mówiono nam że każda rsdt.dużej mocy to ,,świeci jak zimny ogień odpalony z zupełnej ciemności'.Oczywiście były na radiostacji urządzenia do pracy zdalnej,chyba z odległości do 150m,ale nigdy tego nie ćwiczyliśmy.Więc jestem bardzo zdziwiony,że wojsko ciągle szkoli ludzi z alfabetu Morsa,jest to przestarzałe,przy dzisiejszej cyfryzacji.Data dodania komentarza: 21.11.2024, 10:33Źródło komentarza: Mistrz MMA w szeregach terytorialsów. To międzyrzeczaninAutor komentarza: BartekTreść komentarza: Nie sposób nie dostrzec emocji, jakie towarzyszą Twojej wypowiedzi, ale wydaje mi się, że przedstawiasz rzeczywistość w sposób nazbyt uproszczony i jednowymiarowy. Oczywiście, dorosłość wymaga odpowiedzialności, a założenie rodziny jest jej istotnym elementem, ale przecież nie jest to jedyna definicja dojrzałości czy wartości człowieka. To, że ktoś nie ma jeszcze rodziny, nie oznacza, że jego opinie na temat patriotyzmu, obronności czy poświęcenia nie mają znaczenia. Twoja krytyka młodych ludzi, którzy mówią o wojnie czy bohaterstwie, opiera się na założeniu, że każdy, kto nie doświadczył wojny, idealizuje ją i traktuje jako romantyczną przygodę. To spore uogólnienie. Faktycznie, są osoby, które mogą nie rozumieć w pełni, czym jest wojna, ale równie dobrze można powiedzieć, że ktoś, kto nigdy nie służył w wojsku, może mieć bardzo realistyczne i świadome podejście do tych spraw. Nie jest to czarno-białe. Co więcej, podkreślasz, że polska tradycja heroizmu, którą wiążesz z upadkiem I i II Rzeczypospolitej, jest przyczyną problemów naszego kraju. Nie sposób jednak nie dostrzec, że właśnie ta tradycja dała nam bohaterów, którzy walczyli o niepodległość i wolność – nie tylko w zbrojnych konfliktach, ale też w codziennej pracy, działalności politycznej i społecznej. Zgadzam się, że wojna to koszmar – brud, smród, krew i cierpienie. Nikt, kto naprawdę rozumie jej naturę, nie traktuje jej jako romantycznej przygody. Ale czy oznacza to, że nie powinniśmy o niej rozmawiać, przygotowywać się do obrony kraju, czy doceniać poświęcenia tych, którzy byli gotowi walczyć za swoje ideały? Krytyka młodych, którzy szukają swojego miejsca w tradycji wojskowej czy patriotycznej, wydaje się nieco niesprawiedliwa. To nie znaczy, że są naiwni – być może po prostu szukają sensu, który jest głęboko zakorzeniony w naszej historii i kulturze. Ostatecznie, odwaga i odpowiedzialność nie mają jednej definicji. Można być odpowiedzialnym i odważnym w rodzinie, ale również w służbie publicznej, w wojsku, czy po prostu w codziennym życiu. Każdy etap życia ma swoje wyzwania i nie powinniśmy deprecjonować jednych wyborów na rzecz innych.Data dodania komentarza: 21.11.2024, 09:01Źródło komentarza: Mistrz MMA w szeregach terytorialsów. To międzyrzeczaninAutor komentarza: chyży rójTreść komentarza: "dlatego, że", nieuku, zapamiętaj. Nie ma żadnego "dlatego, bo".Data dodania komentarza: 21.11.2024, 08:45Źródło komentarza: Kierowała po alkoholu. Uderzyła w busa
Reklama
Reklama