„(…) Po przeprowadzeniu szczegółowej analizy ustalono, że przysługuje Państwu zwrot podatku w wysokości 983,56 zł. (…) Aby złożyć wniosek o zwrot nadpłaconego podatku, prosimy zalogować się do e-Urzędu Skarbowego poprzez poniższy link: (…)”.
Takiej treści mail może trafić do naszej skrzynki. Kto nie chciałby szybko otrzymać pieniędzy? I na tym właśnie – wyjaśnia Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – żerują cyberprzestępcy.
Ich aktywność będzie rosła tym bardziej, im bliżej będzie koniec rozliczenia. Liczą na to, że zaaferowani podatnicy klikną w podejrzany link lub przekażą swoje wrażliwe dane.
Tak działają oszuści podatkowi
Cyberprzestępcy stosują różne techniki socjotechniczne, m.in. powołują się na autorytet instytucji państwowych i manipulują emocjami – przestrzegają eksperci.
Jak to robią? Na kilka sposobów – odpowiada CERT Polska, który zajmuje się bezpieczeństwem w sieci.
Po pierwsze – wysyłają maile, które przypominają komunikaty urzędów skarbowych. W treści wiadomości proszą o podanie danych karty płatniczej, żeby przelać należną kwotę.
Pod drugie – podszywają się pod Krajową Administracje Skarbową. I zachęcają do kliknięcia w link, który w rzeczywistości przenosi podatnika na fałszywą stronę.
Po trzecie – fałszywe sms-y.
Po czwarte – telefony od „urzędu skarbowego”, konsultantów infolinii Krajowej Informacji Skarbowej lub pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, pod których podszywają się oszuści. Proszą o potwierdzenie danych osobowych lub danych do logowania.
Uważaj, co komu zdradzasz
Tymczasem, jak ostrzega NASK, pracownicy administracji skarbowej nie wykonują takich telefonów i nie zbierają w ten sposób informacji. Dlatego nie podawajmy dzwoniącemu swoich danych osobowych, np. numerów PESEL, dowodu tożsamości czy rachunku bankowego.
Czytaj też:
Napisz komentarz
Komentarze