Czy najbogatsza gmina w powiecie bialskim utraci swoją pozycję? Rada gminy Terespol 29 września obniżyła podatki na 2018 rok. Nie będzie już obowiązywała maksymalna stawka podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców, tak jak to było dotychczas. Cel jest szczytny, ale dla gminy, której połowę dochodów stanowią podatki od podmiotów gospodarczych, to duża strata.
Gmina Terespol niezmiennie pozostaje liderem pod względem zamożności gmin na terenie powiatu bialskiego. W tegorocznym zestawieniu GUS, w którym wzięto pod uwagę zarówno dochody własne – czyli m.in. wpływy z podatków i opłat oraz udziały w PIT i CIT – jak i subwencję ogólną, dotacje celowe z budżetu państwa oraz fundusze unijne, samorząd znalazł się na 198 miejscu w kraju, z dochodem na jednego mieszkańca 4898,21 zł. Dla porównania miasto Biała Podlaska uplasowało się na 246 miejscu, a gmina Biała Podlaska – na 1516.
Na terenie gminy Terespol prowadzi działalność kilkanaście dużych firm. To one głównie stanowią o sile budżetu samorządu. Dotychczas gmina stosowała maksymalne stawki ustawowe podatku od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. W związku z tym, że w 2018 r. stawki te wzrosną o 1,9 proc., czyli o stopień inflacji, wójt zaproponował podwyżkę podatku o 44 grosze. Jednak rada gminy pozostawiła stawkę podatku na poziomie tegorocznym, czyli 22,66 zł.
Radni wyjaśniają, że chodzi o pomoc dla przedsiębiorców, a docelowo zapewnienie pracy mieszkańcom. – Poprzez tę obniżkę firmy zachęcone zostaną do osiedlania się na terenie gminy. Główny powód migracji ludności to ekonomiczny. Samym zwolnieniem z podatku od budynków mieszkalnych nie spowodujemy, że ludzie zaczną się do nas przeprowadzać. Musimy zapewnić im pracę. Dlatego warto pomóc przedsiębiorcom, żeby otwierali tutaj swoją działalność. Mniejsze zakłady, jak i te, które funkcjonują na dużych powierzchniach, odczują te zmiany – mówił radny Gabriel Gryciuk.
Gmina zyska czy straci?
Przeciwny tej decyzji był przewodniczący rady gminy Mieczysław Romaniuk: – Ta podwyżka związana jest tylko ze wskaźnikiem inflacji, czyli 1,9 proc. Myślę, że to nie ma wielkiego znaczenia przy tym, że budynki mieszkalne są całkowicie zwolnione z podatków i, ujmując rzecz pragmatycznie, już na tym gmina traci około 150 tys. zł rocznie. To właśnie jest ukłon w stronę mieszkańców, o których musimy dbać przede wszystkim i w pierwszej kolejności.
Czy zmiany w stawkach spowodują duży wyłom w budżecie? – W zasadzie 50 proc. dochodów naszej gminy to podatek od nieruchomości gospodarczych, który zawsze miał stawkę maksymalną. Nie możemy dowolnie obniżać podatku nie patrząc na to, co się dzieje z budżetem, bo dochody bieżące muszą być wyższe od wydatków. Argument, że to zachęci do działalności gospodarczej jest mocno chybiony. Przedsiębiorcy nigdy się u nas na to nie skarżyli. Co więcej, mamy przedsiębiorców, którzy śmiało rozmawiają z nami o kolejnych inwestycjach – przekonywał wójt gminy Terespol Krzysztof Iwaniuk.
Ukłon w stronę mieszkańców
Podczas sesji rady gminy podjęto również decyzję o obniżeniu stawki podatku od budynków inwentarskich, które dzisiaj stoją puste. To ulga dla rolników, którzy przeżywają trudności wynikające z obecnej sytuacji na rynku. Poza tym niezależnie od tego, samorząd zapewnia umorzenie podatków tym, którzy utracili hodowlę świń z powodu ASF.
Więcej przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, 17 października
Sylwia Bujak
Napisz komentarz
Komentarze