Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 22 listopada 2024 02:22
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska

Kolejny sukces zespołu wokalnego Chwilka

Zespół wokalny Chwilka wywalczył Grand Prix na festiwalu Summer Camp w Bułgarii, który organizowany jest w Słonecznym Brzegu. Członkinie Chwilki konkurowały w kategorii wiekowej 14-18 lat. Wystąpiły na scenie w piątkę i zaśpiewały utwór pt. “Wannabe”. Sukces odniosła też na festiwalu Lidia Sacharuk, która wystąpiła jako solistka i zajęła pierwsze miejsce.
Kolejny sukces zespołu wokalnego Chwilka
– Wierzę, że moje podopieczne jeszcze wiele osiągnął, z pewnością są utalentowane i pracowite, a to wróży sukces. Teraz zostały zaproszone na festiwal we Włoszech, który odbywa się w Rimini oraz na festiwal w Kosowie – podkreśla Ireneusz Parafiniuk

Autor: archiwum zespołu Chwilka

Na scenie zaśpiewały: Julia Kalicka, Alicja Matczuk, Maja Romanowska, Helena Sacharuk oraz Oliwia Urbańska. Jury przypadł do gustu utwór pt. „Wannabe” grupy Jukeboks, przeboju, który został odświeżony przez Spice Girl. Młode wokalistki wykonały też piosenkę pt. „Don’t you worry bout a thing”, która posłużyła za ścieżkę dźwiękową w filmie „Sing”. 

Wokalistki Chwilki były najmłodsze w swojej grupie wiekowej, więc nagroda świadczy o ich wysokim poziomie muzycznym. Na tym samym festiwalu swoje talenty pokazała też Lidia Sacharuk. Nastolatka, która ma 11 lat również uzyskała pierwszą nagrodę. Na scenie wykonała utwory pt. “Tell him” Bette Midler oraz rozpoznawalne „Ne partez pas sans moi”  autorstwa Celine Dion. Lidia Sacharuk również należała do najmłodszych uczestniczek w kategorii wiekowej, w której wzięła udział. 

Jak wskazuje Ireneusz Parafiniuk, opiekun Chwilki i jej założyciel, szczególnie wdzięczny jest Paulinie Grochowskiej, która brała udział w próbach przed bułgarskim festiwalem i towarzyszyła młodym artystkom w podróży i w czasie ich występów. 

– Paulina Grochowska asystuje mi w czasie ćwiczeń z młodzieżą. Jest świetną trenerką wokalną – mówi Ireneusz Parafiniuk.

Dodaje, że członkinie Chwilki już wiele razy występowały na międzynarodowych wydarzeniach muzycznych i często przywoziły z nich znaczące nagrody. – W Bułgarii już dwa razy otrzymywały Grand Prix. Uczestniczki festiwalu uczą się pod moim okiem od ośmiu lat i jestem z nich dumny, gdyż widzę postępy w ich rozwoju artystycznym – zaznacza założyciel Chwilki. 

Wskazuje, że zasięgał opinii licznych trenerów wokalnych, którzy zgodnie przyznali, że Chwilka reprezentuje bardzo wysoki poziom w swojej kategorii. – Wierzę, że moje podopieczne jeszcze wiele osiągnął, z pewnością są utalentowane i pracowite, a to wróży sukces. Teraz zostały zaproszone na festiwal we Włoszech, który odbywa się w Rimini oraz na festiwal w Kosowie – podkreśla Ireneusz Parafiniuk.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: chyży rójTreść komentarza: niech najpierw szczepią psy i koty będąnce w niewoli w miescie,Dodatkowo właściciele nie sprzątają po swoich niewolnikach,Postawić strażnika miejskiego i niech wali mandaty,od tego jest.Data dodania komentarza: 21.11.2024, 10:57Źródło komentarza: Wścieklizna w natarciu. Wykryto ją u domowego psa i krowyAutor komentarza: chyży rójTreść komentarza: a to dlatego,bo trzeba używać i rozumu a im zabrakloData dodania komentarza: 21.11.2024, 10:48Źródło komentarza: Kierowała po alkoholu. Uderzyła w busaAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: Ja na temat specjalności.Byłem w wojsku 40 lat wstecz, na szkole młodszych specalistów i po niej zostałem dowódcą obsługi R-140 M.Myślałem że nie ma już tej specjalności,a to dlatego że taka radiostacja,tzn,anteny nadawcze wysyłają w eter tyle energii,że każdy może szybciutko zlokalizowac miejsce.Nawet wtedy,w latach 80 mówiono nam że każda rsdt.dużej mocy to ,,świeci jak zimny ogień odpalony z zupełnej ciemności'.Oczywiście były na radiostacji urządzenia do pracy zdalnej,chyba z odległości do 150m,ale nigdy tego nie ćwiczyliśmy.Więc jestem bardzo zdziwiony,że wojsko ciągle szkoli ludzi z alfabetu Morsa,jest to przestarzałe,przy dzisiejszej cyfryzacji.Data dodania komentarza: 21.11.2024, 10:33Źródło komentarza: Mistrz MMA w szeregach terytorialsów. To międzyrzeczaninAutor komentarza: BartekTreść komentarza: Nie sposób nie dostrzec emocji, jakie towarzyszą Twojej wypowiedzi, ale wydaje mi się, że przedstawiasz rzeczywistość w sposób nazbyt uproszczony i jednowymiarowy. Oczywiście, dorosłość wymaga odpowiedzialności, a założenie rodziny jest jej istotnym elementem, ale przecież nie jest to jedyna definicja dojrzałości czy wartości człowieka. To, że ktoś nie ma jeszcze rodziny, nie oznacza, że jego opinie na temat patriotyzmu, obronności czy poświęcenia nie mają znaczenia. Twoja krytyka młodych ludzi, którzy mówią o wojnie czy bohaterstwie, opiera się na założeniu, że każdy, kto nie doświadczył wojny, idealizuje ją i traktuje jako romantyczną przygodę. To spore uogólnienie. Faktycznie, są osoby, które mogą nie rozumieć w pełni, czym jest wojna, ale równie dobrze można powiedzieć, że ktoś, kto nigdy nie służył w wojsku, może mieć bardzo realistyczne i świadome podejście do tych spraw. Nie jest to czarno-białe. Co więcej, podkreślasz, że polska tradycja heroizmu, którą wiążesz z upadkiem I i II Rzeczypospolitej, jest przyczyną problemów naszego kraju. Nie sposób jednak nie dostrzec, że właśnie ta tradycja dała nam bohaterów, którzy walczyli o niepodległość i wolność – nie tylko w zbrojnych konfliktach, ale też w codziennej pracy, działalności politycznej i społecznej. Zgadzam się, że wojna to koszmar – brud, smród, krew i cierpienie. Nikt, kto naprawdę rozumie jej naturę, nie traktuje jej jako romantycznej przygody. Ale czy oznacza to, że nie powinniśmy o niej rozmawiać, przygotowywać się do obrony kraju, czy doceniać poświęcenia tych, którzy byli gotowi walczyć za swoje ideały? Krytyka młodych, którzy szukają swojego miejsca w tradycji wojskowej czy patriotycznej, wydaje się nieco niesprawiedliwa. To nie znaczy, że są naiwni – być może po prostu szukają sensu, który jest głęboko zakorzeniony w naszej historii i kulturze. Ostatecznie, odwaga i odpowiedzialność nie mają jednej definicji. Można być odpowiedzialnym i odważnym w rodzinie, ale również w służbie publicznej, w wojsku, czy po prostu w codziennym życiu. Każdy etap życia ma swoje wyzwania i nie powinniśmy deprecjonować jednych wyborów na rzecz innych.Data dodania komentarza: 21.11.2024, 09:01Źródło komentarza: Mistrz MMA w szeregach terytorialsów. To międzyrzeczaninAutor komentarza: chyży rójTreść komentarza: "dlatego, że", nieuku, zapamiętaj. Nie ma żadnego "dlatego, bo".Data dodania komentarza: 21.11.2024, 08:45Źródło komentarza: Kierowała po alkoholu. Uderzyła w busa
Reklama
Reklama